Miała 5,6 promila
25-letnią kobietę przywiozło wczoraj z ulicy pogotowie ratunkowe do szpitala im. Kopernika. Okazało się, że przyczyną jej niedyspozycji jest znaczne stężenie alkoholu w organizmie wynoszące aż 5,6 promili. Lekarze byli zdumieni, że kobieta jakoś trzyma się na nogach i chce sama pójść do domu. Pacjentka została odwieziona do izby wytrzeźwień, gdyż tak duże stężenie alkoholu we krwi może zagrażać życiu i powinna ona trzeźwieć kilka godzin pod okiem specjalistów.