Znikające klamki
Prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej zarzuca policji nieporadność i żąda ścigania złodziei
– Dwa dni męczyliśmy się bez klamki. Wreszcie sąsiad założył prowizoryczną, abyśmy mogli wejść na klatkę schodową – mówi Bolesław Herod mieszkający przy ul. Koziorożca. – Teraz mamy już nową, z plastiku, zamontowaną przez spółdzielnię.