Wcinanie Non Stop
Poranne karmienie wygłodniałych mieszkańców miasta, biorących udział w festiwalu Wrocław Non Stop, stało się już tradycją. – W tym roku jest ich więcej niż ostatnio – mówił prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. – Jeśli zabraknie jedzenia, to będziemy szturmować ratusz – zapowiedział. Swoje porcje dostało sześć tysięcy osób, a do szturmu nie doszło. W paszteciki, barszcz i owoce zaopatrzyła się grupa wrocławskich studentów, którą uwieczniliśmy na zdjęciu. – Taka akcja powinna odbywać się w każdy weekend – mówił Marcin (drugi od prawej), uznany przez przyjaciół za pierwszego łasucha. – Tym bardziej że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia – podkreślał z pasztecikiem w dłoni.
Nie był jednak największym łakomczuchem, którego spotkaliśmy. – Staliśmy z kolegą w kolejce od godz. 3. Czekaliśmy więc pół godziny, ale się opłacało – mówił Maciej Gąsiorowski. Wracamy do domu szczęśliwi. A my rozdaliśmy wrocławianom wydanie specjalne Gazety na śniadanie.