Pogorzelice. Wypadek w lesie
Dwóch pracowników zostało rannych podczas wycinania drzew przy trakcji kolejowej. Obecnie przebywają w lęborskim szpitalu. U jednego lekarze stwierdzili pęknięcie kości nosowej, drugi ma wstrząśnienie mózgu, pęknięty obojczyk i złamaną rękę. Jak twierdzą koledzy poszkodowanych, tego zdarzenia nie można było przewidzieć.
- Ścięliśmy drzewo, które zawisło na innym. Wtedy próbowaliśmy ściągnąć je specjalnymi bosakami - mówi jeden z pilarzy. - Było zaklinowane bardzo mocno. Nagle puściło i odbiło w naszą stronę. Koledzy nie zdążyli odskoczyć. Zresztą nawet byłoby trudno, ponieważ pracowaliśmy na bardzo stromym poboczu przy torach.