Miastecki ginekolog posądzany o łamanie etyki
Kobiety potencjalnie zagrożone nowotworem szyjki macicy alarmują, że stały się obiektem lekarskich rozgrywek. 36-letnia Jolanta z Miastka [prosi o zachowanie anonimowości - dop. red.] twierdzi, że jej ginekolog, Janusz Antypiuk z Miastka, próbował przekonać ją do przeprowadzenia zabiegu tzw. wypalenia nadżerki w słupskim prywatnym szpitalu Salus. W ten sposób zarobiłaby prywatna placówka, a nie miejscowy Szpital Powiatu Bytowskiego, bo zabieg jest w pełni refundowany. Antypiuk odpiera zarzuty, a Stanisław Achrem, ordynator ginekologii i położnictwa w miasteckim szpitalu, mówi, że niejednokrotnie przeprowadzał z tym lekarzem rozmowy dyscyplinujące, bo doktor Antypiuk nie tylko prowadzi prywatny gabinet, ale również jest jego podwładnym, jako pracownik oddziału.