www.belos.dotre.pl


Z dokuczliwymi owadami można skutecznie walczyć, nawet jeśli jeszcze nie widać ich w powietrzu


dotre | hivot | noned | monek | belos | xinder | misse | gorlic | bisset | RSS


Po wrocławskich osiedlach krążą pisma, w których gmina przekonuje mieszkańców do niszczenia zimujących samic komarów. Jak? Prostymi domowymi sposobami. Czym? Odkurzaczem i zmiotką
Jerzy Wójcik
To jakiś absurd – twierdzi Marek Płonka z rady osiedla Maślice. Jeśli takie pismo ma rozbawić mieszkańców, to jak najbardziej spełnia swoją rolę. A komary jak dokuczały, tak będą robić to dalej. W lecie nie można tu spokojnie zrobić grilla, bo owady nie dają żyć – dodaje.
Nie wszystkich to bawi
Mieszkańcy Maślic wspominają, że naprawdę skuteczne opryski miasto zastosowało po powodzi w 1997 roku. Twierdzą, że to zdecydowanie najlepsza metoda. Podobnie uważają ludzie ze Złotnik i Stabłowic, do których dotarło pismo. Najbardziej zastanawia ich, w jaki sposób mieliby odróżnić samicę komara od samca.
Pismo do rad osiedli rozesłali urzędnicy z wydziału środowiska i rolnictwa urzędu miasta. Jednak, ich zdaniem, nie ma w nim nic zabawnego.
– Powstało przy współpracy z naukowcami i jest napisane zrozumiałym językiem – zapewnia Marcin Lisiecki z wydziału środowiska i rolnictwa. – Jeżeli komuś się wydaje, że musi odróżniać samicę od samca komara, to nieporozumienie, bo zimują tylko samice i to właśnie je spotkamy o tej porze roku pod sufitami – dodaje.
Ważni są mieszkańcy
Każdy przyczepiony w piwnicy, na strychu czy klatce schodowej komar w ciągu roku złoży nawet do kilkuset jaj. Dlatego urzędnicy przekonują, że lepiej zawczasu zabić samicę, niż później ganiać z kapciem za chmarą jej potomków.
– Może rzeczywiście w piśmie urzędnicy mogli pominąć sprawę płci komara – przyznaje dr Katarzyna Rydzanicz z Instytutu Genetyki i Mikrobiologii Uniwersytetu Wrocławskiego. – Ale z drugiej strony tak się to formu-łuje na całym świecie. W walce z komarami, oprócz corocznych akcji ze strony miasta, duże znaczenie mają działania samych mieszkańców – dodaje.
Odróżnianie zostawmy naukowcom
Tym bardziej że miasto może opryskiwać tylko tereny pod opieką Zarządu Zieleni Miejskiej. Gmina organizuje loty i rozpylanie preparatów biologicznych nad polami irygacyjnymi, naturalnym miejscem rozrodu komarów. Prowadzi także zarybianie stawów gatunkami ryb, które mają w swoim jadłospisie dokuczliwe owady.
Jednak, jak przekonują urzędnicy, walka z komarami na osiedlach i prywatnych posesjach pozostaje w rękach mieszkańców. Dlatego nawet jeżeli część z nas uważa, że pismo, które trafiło do rad osiedli, jest źle sformułowane, powinniśmy działać właśnie teraz. Nie musimy odróżniać samca od samicy, wystarczy, że zlikwidujemy komary, które zauważymy na ścianie, pod sufitem lub w piwnicy. Dzięki temu możemy mieć znacznie spokojniejsze lato. •



5020 |13496 |6364 |8704 |20704 |375 |4752 |14827 |15323 |7227 |